Boli czyli rośnie?

Myślę,że każdy doświadczył chociaż raz bólu mięśni(następnego dnia), niekoniecznie związanego z treningiem siłowym a np. przez pracę czy wykonywane czynności w ciągu dnia.

Potocznie nazywane ZAKWASAMI w rzeczywistości mówimy o DOMS - czyli opóźnionej bolesności mięśniowej.

 

 

Szczypta faktów:

 

 Pojawia się najczęściej po ciężkim treningu, po dłuższej przerwie od aktywności fizycznej, po zmianach w planie treningowym, przy nowych ćwiczeniach czy sposobie ich wykonywania.

 

Opóźniona bolesność związana jest głównie z włóknami typu 1( włókna czerwone zwane wolnokurczliwymi to te przystosowane do długiej pracy)

 

 Objawia się bólem o różnym natężeniu nawet powodującym ograniczenie zakresu ruchomości.

 

 To po jakim czasie od zakończenia treningu występuje jest sprawą indywidualną, ale największe nasilenie przypada na 48 do 72 godzin po zakończonej aktywności.

 

Jeśli nie występuje obolałość wcale nie oznacza, że trening był mało efektywny. Trenując regularnie DOMS-y będą coraz rzadziej występować.

 

 W kulturystyce obolałość danych mięśni może być dla Ciebie dobrą wskazówką odnośnie tego czy trenowałeś te mięśnie, które chciałeś bo, jeśli trenowałeś biceps a bóle masz na klatce to coś jest nie tak 

 

Główną przyczyną omawianego bólu jest drażnienie nocyreceptorów, czyli receptorów bólowych, które przesyłają sygnał do mózgu także bardzo istotny jest obrzęk komórkowy w obrębie włókien mięśniowych.

 

Czy trenować z DOMS? Oczywiście,że tak o ile nie zaburzają znacznie naszej ruchomości, ponieważ mogłoby to przekładać się na złą technikę wykonywania ćwiczeń a do czego to prowadzi każdy już wie.

 

Wolna faza ekscentryczna(opuszczanie) to szybka droga do obolałości jeśli komuś na tym zależy 

 

11 października 2017

© 2017 Paweł Ostrowski

Prosto Do Celu,trener personalny Katowice

© 2017 Paweł Ostrowski - Prosto Do Celu,trener personalny Katowice