Waga ciała = obsesja?

Przytoczę swoją osobę jako dobry przykład omawianego tematu.

 

Aktualnie trzeci i prawdopodobnie ostatni tydzień minicuta po którym wracam do budowy mięsa(nie mogę się doczekać).

 

Kilka słów odnośnie wagi:

 

*Przed urlopem waga 101,3 kg

*Waga podczas urlopu około 107/108 kg

*Waga dzień po urlopie 105,1 kg

*Waga dwa tygodnie po urlopie 101,5 kg

 

I co ja na to? A no wyj*bane 😂

 

Po co o tym piszę?+

A no dlatego, że zbyt wiele osób przykłada nadmierna uwagę do liczb, które z wielu powodów mogą zmieniać się z dnia na dzień.

 

Jeśli przykładowo waga z dnia na dzień skoczyła Ci o 2 kilogramy to nie jest równoznaczne z:

 

- przybraniem 2 kilogramów tkanki tłuszczowej- przybraniem 2 kilogramów masy mięśniowej

 

Analogicznie, jeśli waga spadła Ci 2 kilogramy z dnia na dzień to nie jest to równoznaczne z:

 

- ubytkiem 2 kilogramów tkanki tłuszczowej(redukcją)- ubytkiem a może użyjemy lepszego słowa spadku 2 kilogramów masy mięśniowej

 

 

Trzeba sobie uświadomić, że nic takiego nie dzieje się z dnia na dzień tylko jest to długi proces, więc czas skończyć zawracać sobie głowę nie istotnymi sprawami a warto uzbroić się w cierpliwość, bo tylko to gwarantuje w tym temacie sukces.

 

26 października 2019

© 2017 Paweł Ostrowski

Prosto Do Celu,trener personalny Katowice

© 2017 Paweł Ostrowski - Prosto Do Celu,trener personalny Katowice